Krótka historia witaminy C oraz dlaczego jej suplementacja jest tak ważna?

Historia witaminy C

Czy wiesz, dlaczego witaminę C określa się mianem jednej z najważniejszych substancji życiowych? O tym, że wpływa na lepszą odporność i ma dobroczynne działanie na naczynia krwionośne pewnie wiesz nie od dziś. Możliwe również, że spotkałeś się z informacją, że witamina C wychwytuje wolne rodniki, ułatwia przyswajanie żelaza, poprawia metabolizm oraz przyspiesza gojenie się ran i zrastanie kości. Lista jej zdrowotnych właściwości jest naprawdę długa. Czy jednak znasz jej całą historię i wiesz, co dokładnie czyni z niej jedną z najważniejszych witamin dla naszego organizmu?

Otóż historia odkrycia witaminy C wiąże się ściśle z chorobą o nazwie szkorbut (inaczej gnilec). O jej pierwszych objawach pisano już w Starożytnym Egipcie, w 1550 r. p.n.e. O tym, że na rozwój szkorbutu może mieć wpływ złe odżywianie, domyślano się w średniowieczu. Nikt jednak nie potrafił bezpośrednio podać przyczyn tej choroby czy też wskazać na sposób jej leczenia i zapobiegania.

Witamina C – pogromczyni szkorbutu

W XVII wieku szkorbut był przyczyną śmierci wielu europejskich żeglarzy, którzy podczas rejsów, przez długi czas byli pozbawieni dostępu do świeżych warzyw i owoców. O tym, jak bardzo niebezpieczna była ta choroba mówi raport z 1763 roku, opracowany przez Wielką Brytanię. Otóż według statystyk, w ciągu zaledwie jednego roku trwania wojny 7-letniej, którą Brytyjczycy prowadzili z Francuzami, na 184 999 brytyjskich żołnierzy, którzy zginęli, aż 133 708 umarło na skutek chorób, natomiast 1 512 straciło życie w czasie bitew. Raport powyższych strat wyraźnie pokazuje, że szkorbut był wówczas czymś o wiele niebezpieczniejszym niż rany odniesione na wojnie. Co ciekawe, w tym czasie nikt nie wiedział, co dokładnie jest przyczyną zgonów, dlatego zanim odkryto szkorbut, tajemniczą dolegliwość nazywano „zarazą morza”.

Wielkim przełomem okazało się odkrycie szkockiego lekarza Jamesa Linda, który jako pierwszy wykazał, że sposobem na szkorbut może być spożywanie cytrusów. Lind zauważył to na podstawie obserwacji grupy swoich pacjentów, którzy, dzięki diecie bogatej w owoce cytrusowe, w szybki sposób wracali do zdrowia. A jednak, na zastosowanie jego teorii w praktyce, a zarazem dokładniejsze wskazanie „pogromczyni szkorbutu”, trzeba było poczekać ponad 50 lat. Wynikało to głównie z błędnego przekonania, że na skuteczność walki z chorobą wpływa zawartość kwasu w cytrusach, a nie ilość witaminy C. Z tego względu, z początku podawano żeglarzom kwaśniejsze limonki, które nie miały aż takiego działania jak cytryny – owoce o wiele bogatsze w witaminę C (100g cytryny to około 50mg witaminy C, natomiast 100 g limonki – tylko 29mg). I tak sytuacja zmieniła się w XIX wieku, kiedy w marynarce angielskiej wprowadzono nakaz spożywania cytryn w trakcie podróży morskich.

W 1928 roku witaminę C wyodrębniono po raz pierwszy z papryki, a jej odkrywcą był węgierski biochemik Albert Szent – Görgyi, za co został uhonorowany nagrodą Nobla. Po ustaleniu struktury kwasu askorbinowego w 1933 r. opracowano jego syntezę, przy współudziale szwajcarskiego uczonego polskiego pochodzenia, Tadeusza Reichsteina. Witaminę C nazwano kwasem askorbinowym, właśnie ze względu na to, że jej niedobór wywoływał szkorbut (scorbutus).

Witamina C i jej najważniejsze właściwości

Dlaczego suplementacja witaminy C jest tak ważna? Podczas gdy rośliny i większość gatunków zwierząt jest zdolna do syntezowania w organizmie kwasu L–askorbinowego, człowiek nie posiada szlaków metabolicznych prowadzących do syntezy tej witaminy. Z tego względu musi być ona dostarczana na bieżąco z pożywieniem.

Oprócz wsparcia układu odpornościowego, witamina C działa przeciwwirusowo, przeciwgrzybiczo i przeciwbakteryjnie. To silny antyoksydant, dlatego doskonale wspomaga organizm w zwalczaniu stresu oksydacyjnego. Istotną zaletą witaminy C jest jej zdolność do szybkiego i bezpośredniego wnikania do wnętrza komórek, ponieważ doskonale rozpuszcza się w wodzie. Dzięki temu swe ochronne działanie antyoksydacyjne może uruchomić bezpośrednio w komórce.

To jednak nie koniec zalet witaminy C. Każdy wie, że pomaga przy przeziębieniu i grypie, jednak nie każdy ma świadomość, że jej suplementacja to doskonałe wsparcie dla układu nerwowego oraz sposób na zmniejszenie zmęczenia i znużenia. Co więcej, witamina C pełni funkcję ważnego przenośnika elektronów w komórkach, dzięki czemu zapewnia aktywność wielu enzymów, m.in. tych, które uczestniczą w syntezie kolagenu (białka odpowiedzialnego m.in. za jędrność i elastyczność skóry, którego niedobór powoduje zmarszczki, rozstępy i szybsze starzenie się oraz powstawanie żylaków). W ten sposób wspomaga ona również prawidłowe funkcjonowanie kości, chrząstek, zębów oraz dziąseł, ponieważ wpływa na lepsze wchłanianie wapnia.

Jak suplementować witaminę C?  Wlewy witaminowe a suplementacja doustna

Jeśli chcesz cieszyć się dobrym zdrowiem, to przyjmowanie witaminy C, podobnie jak picie wody, powinno być Twoim codziennym obowiązkiem. Tak jak brak odpowiedniej ilości płynów w diecie na co dzień grozi odwodnieniem, tak niedobór witaminy C może doprowadzić do wielu poważnych chorób. Wiadomo, że najlepszym sposobem na dostarczenie organizmowi odpowiedniej dawki witaminy C jest właściwa dieta. A co jeśli w Twoich posiłkach brakuje jej odpowiedniej ilości? Wówczas najlepiej uzupełniać ją poprzez wlewy witaminowe, które są skuteczną i szybką metodą suplementacji i zapewniają niemal 100% przyswajalność. Dzięki wlewom witaminowym, witamina C trafia do krwiobiegu natychmiast i bezpośrednio. Wyższe stężenie składników we krwi zapewnia efekt, którego nie można nawet w małym stopniu porównać z działaniem suplementu w postaci doustnej.